Biography. Her nickname ("Nela The Little Reporter") is associated with the series of children's books she has created, in which she takes on the main role. Nela has been traveling around the world since the age of five. According to the publisher, Nela travels with her parents who document the trips and then produce programs in which she stars. Nela Mała Reporterka odpowiada na wasze pytania. Karaiby, Zanzibar, Birma i koło podbiegunowe to podróżnicze kierunki, których zazdrościmy Neli nawet my, dorośli. Do tego sporo autorskich książek, które opisują jej fantastyczne ekspedycje po całym świecie. Od dobrych 10 lat Nela nie przestaje fascynować młodych miłośników Nela Mała reporterka. Nela urodziła się w 2006 roku i jest autorką dziecięcych książek o tematyce podróżniczej i programów telewizyjnych. Stworzyła serię książek, których jest bohaterką i narratorką. Opisuje w nich swoje wspomnienia i przygody z dalekich podróży. Nela podróżuje z rodzicami, którzy pomagają w Nela na kole podbiegunowym Nela mała reporterka. 5,00. od 10 sprzedawców. od. 49,99 zł. Śladami Neli przez dżunglę, morza i oceany. Nowe wydanie z kodami QR Nela Mała Reporterka. 5,00. Nela w krainie orek Mała Reporterka Nela. 8.2 (70 ocen) wspólnie z Burda Publishing Polska Tajemnica fałszywego Mikołaja. Magdalena Witkiewicz. 7.4 / 10 (142 Dziewczynka w wieku ośmiu lat wydała książkę "10 niesamowitych przygód Neli", w której opisuje swoje przygody podróżnicze. Nela odwiedziła wiele krajów świata - m.in. Etiopię, Zanzibar, Tajlandię, Kambodżę, Malezję, Indonezję, Peru oraz Chile. Prowadzi w TVP program „Nela Mała Reporterka”, prezentując swoim rówieśnikom 6. Rovaniemi: Wioska Świętego Mikołaja i koło podbiegunowe. Wyrusz z Rovaniemi do Wioski Świętego Mikołaja, gdzie Boże Narodzenie trwa przez cały rok. Spotkaj się osobiście ze Świętym Mikołajem, a następnie zbliż się do koła podbiegunowego, aby zrobić sobie zdjęcie. Delektuj się wliczonym w cenę lapońskim lunchem w formie Pierwszy tom, idealny na spotkanie z Nelą to „10 niesamowitych przygód Neli”. Kolejne książki o Neli – podróżniczce to „Nela na trzech kontynentach. Podróże w nieznane”, „Nela i tajemnice świata”, „Nela na tropie przygód” oraz „Śladami Neli. Przez dżungle, morza i oceany”. Jak dobrze mieć małe dziecko! Bo przecież nie wypada, żeby dorośli, trzydziestoletni, poważni ludzie tuż przed Świętami rzucili wszystko, wybłagali urlopy i pojechali na biegum północny szukać Świętego Mikołaja dlatego szybko nauczyliśmy Leosia rysować bałwanki i pod płaszczykiem zawiezienia jego pierwszego listu do Świętego Mikołaja, ruszyliśmy na północ. Plik 48 Nela Mała Reporterka Spotkanie z piżmowołem arktycznym.mp4 na koncie użytkownika kriss7 • folder Nowa Nela Mała Reporterka • Data dodania: 8 lut 2018 Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Twoich potrzeb. IkW3T. Super Synowie jako ogromni fani Neli Małej Reporterki mają przyjemność przedstawić autorski wywiad z Nelą! Chłopcy, oglądający przygody podróżniczki z wielkim entuzjazmem, zawsze byli ciekawi jak dziewczynka godzi naukę z podróżowaniem, czy groziło jej kiedyś niebezpieczeństwo, czy towarzyszą jej rodzice, czy musiała wykonać specjalne szczepienia, a także jakie miejsce znajduje się aktualnie na liście jej podróżniczych marzeń. Zapytali o to wszystko Nelę, więc sprawdźcie co odpowiedziała… Super Synowie: Którą podróż wspominasz najmilej? Nela Mała Reporterka: Hm… to jest naprawdę trudne pytanie. Wszystkie moje wyprawy wspominam jako super przygody, każde miejsce jest inne i w każdym widziałam inne rzeczy. Na przykład Antarktydę pamiętam jako naprawdę niesamowite miejsce, po prostu nie do opisania. Z górami lodowymi, wychodzącymi z wody i pokrytymi śniegiem. W Ameryce Południowej wrażenie zrobiła na mnie pustynia solna w Boliwii, była tam tylko sól i sól gdzie nie spojrzeć. Bardzo dobrze wspominam Azję, bardzo lubię wracać do Tajlandii i Wietnamu. Tam ludzie są naprawdę bardzo mili i przyjaźni! Super Synowie: Czy groziło Ci kiedyś niebezpieczeństwo? Nela Mała Reporterka: Tak, pomimo, że bardzo dbam o swoje bezpieczeństwo, to jednak miałam kilka groźnych sytuacji. Kiedyś płynąc największą rzeką Ameryki Południowej, czyli Amazonką, kajman prawie nam wpadł do łódki! To była noc, a w wodzie pływały piranie i kajmany, dlatego nie chcę myśleć co by mogło się stać gdybym wpadła do tej rzeki! Kiedyś podczas nurkowania porwał mnie wir wodny i ciągnął w kierunku rekinów. Na szczęście miałam ze sobą hak do nurkowania i zaczepiłam się o skałkę. Wszystko skończyło się dobrze 🙂 Super Synowie: Co podczas podróży na koło podbiegunowe zaskoczyło Cię najbardziej? Nela Mała Reporterka: Odkrywanie koła podbiegunowego było niezwykłe, bo nigdy wcześniej nie widziałam aż tyle śniegu. To znaczy jadąc tam wiedziałam, że będzie śnieg, ale chyba nie wiedziałam, że będzie go tak dużo! Gdy dojechałam do wioski Świętego Mikołaja w Rovaniemi, stał tam bałwan, który był większy i wyższy niż dorosły człowiek. Na kole podbiegunowym bardzo podobały mi się psy husky, które biegają w psim zaprzęgu – były naprawdę słodkie i miały w sobie mnóstwo energii. Ciągle chciały biegać, dlatego podróż w psim zaprzęgu była naprawdę fajna i bardzo, ale to bardzo szybka 🙂 Widziałam też maskonury, czyli takie małe, śliczne ptaki, które mają kolorowe dzioby. Nawet przywiozłam sobie maskotkę maskonura, którą lubię zabierać na moje wyprawy. Super Synowie: Czy w podróżach towarzyszy Ci ktoś z rodziny? Nela Mała Reporterka: Tak, wyruszając w podróż, zawsze jadę z moimi rodzicami. Super Synowie: Czy do któregoś kraju musiałaś wykonać specjalne szczepienia? Nela Mała Reporterka: Oczywiście, podróżując trzeba wiedzieć, że niektóre szczepienia są obowiązkowe. Szczególnie jest to ważne przy wjeździe do części krajów afrykańskich. Tam trzeba się zaszczepić przeciwko żółtej febrze, czyli takiej niebezpiecznej chorobie tropikalnej, której można dostać na przykład przez ukąszenie komara. Super Synowie: Mieszkańcy którego regionu świata są według Ciebie najbardziej gościnni? Nela Mała Reporterka: Podczas większości moich wypraw spotykałam naprawdę miłych ludzi 🙂 ale chyba najlepiej wspominam mieszkańców Tajlandii. To taka kraina szczęścia, są tam piękne plaże, pyszne owoce oraz niesamowite zwierzęta, ale trzeba uważać na pająki, skorpiony i węże. Ludzie w Tajlandii zawsze są uśmiechnięci i wszyscy bardzo przyjaźni. Tak samo było też w Wietnamie oraz w Birmie :). Dlatego powiedziałabym, że południowa Azja, czyli ta część na dole. Super Synowie: Czy jest jeszcze jakieś miejsce na świecie, którego nie odwiedziłaś i chciałabyś tam polecieć? Nela Mała Reporterka: Tak! Od jakiegoś czasu myślę o wyprawie do Australii. Bardzo chciałabym zobaczyć ten kontynent, a poza tym to ostatni kontynent na świecie, którego jeszcze nie zwiedziłam. Australia jest bardzo ciekawa, można tam znaleźć mnóstwo gatunków pająków, węży oraz koale :). Oprócz tego marzę o badaniu dna morskiego, ponieważ chciałabym zostać biologiem morskim, tak jak mój idol Jacques-Yves Cousteau. Super Synowie: Wolisz podróżować statkiem czy samolotem? Nela Mała Reporterka: Lubię podróżować każdym środkiem lokomocji. Myślę, że statki są trochę fajniejsze, bo można na żywo oglądać wszystko dookoła. Na przykład jak ostatnio kierowałam się na Antarktydę, przepływałam lodołamaczem przez cieśninę Dreak`a, w której fale sięgają nawet do 10 metrów wysokości, więc było naprawdę super. Poza tym płynąc statkiem, można się dostać do naprawdę odległych miejsc, do których nie można dostać się samolotem. Super Synowie: Jak godzisz szkołę/naukę z podróżowaniem? Nela Mała Reporterka: Ja się uczę w trochę innym systemie niż dzieci w Polsce. Mam trzy semestry jesienny, wiosenny i letni, dzięki temu mam więcej wolnego w czasie roku szkolnego. Z drugiej strony chodzę do szkoły jeszcze w lipcu. Czasami się zdarzy, że gdzieś na wyprawie zostaję dłużej, ale po powrocie wszystko nadrabiam. Wtedy, gdy wyjeżdżam w podróż zabieram ze sobą książki. Super Synowie: Czy według Ciebie yeti i chupacabra istnieją naprawdę? Nela Mała Reporterka: To pytanie zadaję też w mojej książce „Nela i sekrety dalekich lądów” 🙂 Bardzo lubię tę książkę. Oprócz swojej wyprawy opisuję w niej również różne legendy. Kiedyś, bardzo długo uważano, że orangutany nie są zwierzętami. Nazywali je leśnymi ludźmi. Znalazłam nawet bardzo starą rycinę, na której ktoś narysował takiego leśnego człowieka. Jej zdjęcie można znaleźć w mojej książce, bo razem z czytelnikiem analizujemy ją. Ja bardzo lubię analizować stare rysunki, czy zapiski. Mam w domu dużo starych, dwustuletnich książek, które powoli tłumaczę i dowiaduję się niesamowitych rzeczy 🙂 Dlatego też w tej książce zastanawiamy się wspólnie, czy mogą istnieć takie istoty, jak yeti czy chupacabra 🙂 Może kiedyś uda mi się je spotkać 🙂 Super Synowie: Jeśli mogłabyś wybrać, to w którym z odwiedzonych miejsc chciałabyś zamieszkać? Nela Mała Reporterka: Świat jest naprawdę niesamowity i istnieje tak wiele miejsc, w których warto zamieszkać. Chciałabym zostać biologiem morskim i badać dno mórz i oceanów, dlatego dobrze byłoby zamieszkać gdzieś w gdzie mogłabym codziennie nurkować. Zależy mi też na ochronie zagrożonych gatunków zwierząt, więc mogłabym mieszkać w dżungli. Dlatego właśnie zakładam fundację „The Adventure starts Here Foundation”, której celem będzie wspieranie rozwoju nauki w różnych dziedzinach, głównie przyrodniczych, historii naturalnej oraz geografii. Fundacja będzie skupiać się też na ochronie zwierząt i ich naturalnych siedlisk. Razem z weterynarzami, przyrodnikami, a także naukowcami będziemy tworzyć rezerwaty i bazy badawcze w różnych częściach świata, pierwsza baza powstanie w dżungli na Kostaryce. Co ważne, dzieci również będą mogły odwiedzać te bazy badawcze, będą oprowadzane po dżungli i będą mogły mieć kontakt ze zwierzętami, a dorośli naukowcy będą przekazywać im swoją wiedzę. Dzięki temu dzieci poznają świat zwierząt i roślin, a naukowcy będą tworzyć rozwiązania, które będą chronić środowisko. Dziękujemy Neli za odpowiedzi na wszystkie pytania, trzymamy kciuki i kibicujemy w realizacji dalszych planów, a czytelnikom zdradzamy, że już 5 czerwca do księgarni trafi najnowsza książka z przygodami Neli – ‚Nela i kierunek Antarktyda’, która aktualnie jest już dostępna w przedsprzedaży. Nie możemy się doczekać! WYBIERZ IDEALNY PREZENT DLA DZIECKA Już w najbliższą niedzielę, 6 grudnia, z okazji Mikołajek, wszyscy fani małej podróżniczki Neli będą mieli okazję spotkać się z nią osobiście, o godzinie w centrum handlowym Arkadia w Warszawie. Ma zaledwie 10 lat, a na swoim koncie dorobek godny najwyższego uznania. Warto podkreślić, że w pierwszą podróż wyruszyła jako pięciolatka. Od tego czasu, ta mała podróżniczka zwiedziła między innymi: Etiopię, Zanzibar, Kenię, Tanzanię, Mauritius, Tajlandię, Kambodżę, Malezję, Indonezję, Filipiny, Wietnam, Sri Lankę, Peru, Boliwię, Chile, Kostarykę, Panamę, a ostatnio również Mjanmę i Japonię. Jej podróże są pełne przygód i niespodzianek. Zwiedzała boliwijskie wulkany i gejzery, obserwowała kajmany i piranie w dorzeczu Amazonki, a na Filipinach zeszła sto dwadzieścia metrów w głąb jaskiń szukając nietoperzy. W Etiopii dotarła do doliny Omo, gdzie żyją jeszcze liczne afrykańskie plemiona. Tam właśnie uczestniczyła w ceremoniach plemiennych. Na poróżowaniu nie kończą się jednak dokonania Neli. Świat widziany oczami dziecka opisała i wydała w formie bogato ilustrowanych książek dla dzieci. Do tej pory, na rynku pojawiły się już cztery pozycje: „10 niesamowitych przygód Neli”, „Nela na 3 kontynentach, podróże w nieznane”, „Nela i tajemnice świata” oraz „Nela na tropie przygód”. Podróże i przygody Neli pokochały dzieci w całej Polsce, a na jej spotkania autorskie przybywają tłumy. Ogromnym zainteresowaniem cieszy się również „Przygodnik 2015/2016”, czyli kalendarz na rok szkolny oraz najnowsza publikacja „Zabawy z Nelą, kurs poszukiwacza przygód”. Nela została również najmłodszą na świecie reporterką, której reportaże z podróży pt. „Nela mała reporterka” mali widzowie mogą oglądać na kanałach TVP ABC, jak również na Spotkania autorskie to dla wielu młodych fanów okazja, aby się przekonać, że Nela nie jest postacią z bajki i naprawdę istnieje. To szansa, żeby mogli na własne oczy zobaczyć, że jeśli się czegoś bardzo pragnie, to można to osiągnąć. Bo Nela od zawsze chciała być jak Steve Irwin… W najbliższą niedzielę w Arkadii, w świątecznej atmosferze, Nela opowie o swoich przygodach i odpowie na pytania fanów. Będą wspólne zdjęcia, konkursy, zabawy i możliwość zdobycia autografu. Czytelnicy: 522 Opinie: 52 Czytelnicy: 419 Opinie: 37 Czytelnicy: 378 Opinie: 28 Czytelnicy: 317 Opinie: 27 Czytelnicy: 296 Opinie: 18 Czytelnicy: 414 Opinie: 31 Czytelnicy: 311 Opinie: 27 Czytelnicy: 264 Opinie: 10 Czytelnicy: 197 Opinie: 8 Czytelnicy: 201 Opinie: 6 Czytelnicy: 198 Opinie: 11 Czytelnicy: 174 Opinie: 25 Czytelnicy: 136 Opinie: 8 Czytelnicy: 111 Opinie: 6 "Kiedy patrzę przed siebie na polskiej plaży, wiem jak jest po drugiej stronie horyzontu" - opowiada jedenastolatka, która ze swojej podroży na koło podbiegunowe przywiozła tyle wspomnień, że powstała z nich książka. Nela Mała Reporterka będzie gościem drugiej edycji Festiwalu Podróżników National Geographic. W książce „Nela na kole podbiegunowym” ruszasz tam, gdzie w krajobrazie dominuje lód i śnieg . Ktoś mógłby powiedzieć „nuda”. Myślę, że każde dziecko lubi śnieg i nie sposób się nudzić w śniegu. Ja uważam, że koło podbiegunowe to fantastyczny świat, gdzie można spotkać wiele fajnych zwierząt. Na przykład niedźwiedzie polarne, lodofoki grenlandzkie, wieloryby, lisy polarne, białe króliki śnieżne, wilki, woły piżmowe i renifery. Zawsze chciałam wybrać się na koło podbiegunowe, żeby sprawdzić jak tam faktycznie jest i bardzo się cieszę z tej wyprawy. Widziałam zupełnie inny świat! Finlandia, Islandia, Grenlandia - czy to kierunki atrakcyjne dla dzieci? Tak. W Finlandii można odwiedzić wioskę Świętego Mikołaja. Wchodząc do świątecznej poczty, gdzie grały kolędy i było bardzo dużo listów od dzieci z różnych stron świata, poczułam się jak w bajce. Zrozumiałam, że jak się zaadresuje list właśnie do wioski Świętego Mikołaja w Rovaniemi, to on faktycznie tu dojdzie. Kiedyś zastanawiałam się, gdzie te listy trafiają, a teraz już wiem! Sama widziałam na własne oczy całe kufry listów. Odwiedziłam zoo polarne, gdzie były różne zwierzęta żyjące na biegunie, w tym białe niedźwiedzie, które tarzały się w głębokim śniegu i bawiły się ześlizgując się z górki. Wydawały przy tym takie śmieszne dźwięki. Próbowałam ja naśladować i chyba mi odpowiadały. Dowiedziałam się jaki kolor ma skóra niedźwiedzia polarnego - jakby go ogolić, to byłby czarny. Takie wyprawy dużo mnie uczą. Na Islandii pierwszy raz w życiu widziałam maskonury i się w nich zakochałam. To takie małe ptaki, które niektórzy mylą z pingwinami. Ale na północy Ziemi nie ma pingwinów, są tylko na południu. Piszę o tym w mojej książce, przygotowałam nawet zagadkę dla dzieci i dorosłych: dlaczego niedźwiedzie polarne nie polują na pingwiny? Bo żyją na innych biegunach. Wyprawa na Grenlandię przeniosła mnie w zupełnie inny świat. Świat gór lodowych dryfujących po morzu, śpiewających humbaków i półdzikich psów grenlandzkich, które wyglądają jak wilki. A co z mrozem? Nie jest za zimno? To nie do końca jest tak, że na Grenlandii są supermrozy. Ja wybrałam się tam pod koniec sierpnia i temperatura była około +5 stopni. Nie było śniegów (oprócz lądolodu), ale dzięki temu widziałam fantastyczną rdzawo-żółtą tundrę. Tundra to taki duży obszar, gdzie jest mało drzew, jeżeli już coś większego rośnie to krzewy i to takie, które sięgają może do pasa. Więc można sobie wyobrazić uczucie, kiedy stoisz na górze, a przed sobą masz ogromną dolinę. Taką dziką przestrzeń i widzisz każdy jej szczegół. Do tego dochodzi kompletna cisza, bo nie ma nikogo oprócz ciebie (i piżmowołów arktycznych, które starasz się wypatrywać). Ja właśnie byłam na takim poszukiwaniu. Szłam po śladach ich futra, które zostawiały w zaroślach i po pewnym czasie je znalazłam. Biegły, a ich długie futro falowało jak firanka. Tą przygodę również opisuję w mojej najnowszej książce, dodałam również filmik, który można zeskanować i zobaczyć, jak pięknie biegną piżmowoły. Skąd w ogóle wziął się pomysł na podbiegunową podróż? To było jedno z moich marzeń. Chciałabym zwiedzić cały świat, bo uważam, że każde miejsce na Ziemi jest ciekawe. Uwielbiam jechać w jakieś miejsce i je odkrywać. Często zdarza się, że wygląda zupełnie inaczej niż sobie wyobrażałam lub zaskakuje mnie rzeczami, których się nie spodziewałam. Jak dorosnę chciałabym zostać biologiem morskim i zoologiem, wtedy mogłabym jeszcze więcej dowiadywać się o zwierzętach. Masz już na koncie 7 książek. „Nela na kole podbiegunowym” różni się od pozostałych? To zupełnie nowy kierunek moich wypraw. Tłumaczę w książce, czym jest koło podbiegunowe, żeby dzieci wiedziały jakim szlakiem będziemy się poruszać. Porównuję północne i południowe koło podbiegunowe, żeby nikt się nie pomylił. W tej książce wyruszamy na różne przygody, ale chyba najpiękniejsza jest ta, kiedy trafiam do laguny śpiewających wielorybów. Było piękne błękitne niebo. Świeciło słońce, które odbijało promienie, w ogromnych błyszczących górach lodowych. Wpłynęłam łódką przez mały otwór do lodowej laguny. Nagle kilka metrów ode mnie wynurzył się humbak, a obok niego drugi. Oddychały powoli i głośno, robiąc przy tym nieduże fontanny wody. Zanurzały się na chwilę, a potem wynurzały i znowu wydychały powietrze. Patrzyłam na to, jak zahipnotyzowana. Nagle po drugiej stronie łódki również wynurzyły się humbaki i w ogóle nie przejmowały się naszą obecnością. Po chwili zaczęły śpiewać. I była to najpiękniejsza pieśń, jaką w życiu słyszałam. Prawdziwa morska, głęboka melodia. Całości dopełniło jeszcze echo, bo pieśń odbijała się od ścian lodowcowej laguny i czułam się jak na koncercie gdzieś daleko w głębinach. Wtedy zamknęłam oczy i poczułam, że jestem częścią tego magicznego świata. Pewnie każdy, stojąc na nadbałtyckiej plaży w Polsce, zastanawiał się, co kryje się za horyzontem. Czy znajdzie odpowiedź w Twojej książce? Tak! W Finlandii płynęłam lodołamaczem po Bałtyku, ale tym „dalekim” Bałtyku, czyli znajdującym się jak najdalej na północ. Woda na północy Bałtyku w zimę jest zamarznięta, aby statki mogły przepłynąć, na morze wypływa ogromny lodołamacz, który kruszy lód. Ja płynęłam właśnie takim lodołamaczem i patrzyłam na horyzont. Wiedziałam, że po drugiej stronie Bałtyku jest Polska. Teraz jak stoję w wakacje na polskiej plaży nad morzem i patrzę na horyzont, to myślę, że właśnie tam, po drugiej stronie morza płynęłam lodołamaczem. W książce znajduje się sporo materiałów multimedialnych. Jakie dodatkowe treści przygotowałaś dla czytelników? Ponieważ nagrywam reportaże telewizyjne, mam sporo materiałów dodatkowych. Każdy filmik jest uzupełnieniem mojej opowieści z książki. I tak na przykład – jak opowiadałam o zorzy polarnej, to dodałam film z zorzą, którą udało mi się nagrać. Dzieci będą mogły zobaczyć też jak się pędzi w psim zaprzęgu, jak pływały humbaki, jak oddychają i wypuszczają „fontanny”. Zachód słońca nad laguną lodowcową, psa grenlandzkiego, który wyruszył ze mną w podróż do kanionu, stado fok płynących po morzu i niesamowitą, ogromną górę lodową, płynącą po morzu. Materiały są dostępne dzięki kodom, które skanuje się w bardzo prosty sposób. Wystarczy ściągnąć na telefon lub tablet darmową aplikację SEE MORE i mieć dostęp do internetu. Następnie trzeba szukać kodów poukrywanych w książce w różnych grafikach, zeskanować kod i oglądać film. Nagrywanie filmów nie obyło się bez przygód. Podczas nagrywania ujęć z powietrza nad lodowcową laguną, naszego drona zaczął ścigać sokół śnieżny. Leciał za nami i wpatrywał się wprost w obiektyw majestatycznie rozkładając skrzydła. To było fantastyczne! Ale ta książka to nie tylko Twoje przygody. Można z niej dowiedzieć się sporo o przyrodzie i geografii. W każdej mojej książce oprócz przygód opisuję różne ciekawostki. W książce „Nela na kole podbiegunowym” opisałam na przykład: dlaczego niektórym reniferom świecą w nocy rogi i nie są to renifery Świętego Mikołaja, dlaczego Grenlandia tak się nazywa… bo przecież nazywa się „green-land”, czyli zielony ląd. Dzieci zdziwią się też, że obecność wieloryba można stwierdzić po zapachu, oraz wiele, wiele innych fajnych rzeczy Co byś powiedziała rodzicom, którzy zastanawiają się, czy kupić książkę swoim dzieciom? Dlaczego warto ją przeczytać? Dzieci w każdej książce podróżują ze mną oraz przeżywają niesamowite przygody. Myślę, że te spodobają im się bardzo. Bo każde dziecko lubi śnieg i odkrywanie świata. Ja sama teraz często czytam moją ostatnią książkę i za każdym razem odżywają we mnie piękne wspomnienia. To książka dla osób, które lubią zimę, ale też dla tych, którzy nie przepadają za mrozem, za to wolą o nim poczytać w ciepłym domu. To jak: tropikalne wakacje czy mroźne przygody? I jedno i drugie! A teraz czas odwiedzić dno oceanu! Rozmawiała Hanna Gadomska. Nela Mała Reporterka będzie naszym gościem na Festiwalu Podróżników w Zielonej Górze. Bądźcie z nami 24 czerwca! WSTĘP WOLNY.

nela mała reporterka wioska świętego mikołaja